• Ster_Tiguana_Hybrid_1300x260px-1-
  • Ster_Tiguana_1300x260px-1-_-1-

Aktualności

Program Likwidacji Miejsc Niebezpiecznych nie likwiduje problemu

Program Likwidacji Miejsc Niebezpiecznych nie likwiduje problemu

22 września 2020

 

Przygotowanie projektu było nierzetelne, nadzór nad jego realizacją nieskuteczny, planowanie wydatków nieefektywne, a efekty niewielkie. Raport Najwyższej Izby Kontroli obnażył dotychczasowe wykonanie Programu Likwidacji Miejsc Niebezpiecznych.

 

Rząd przyjął PLMN pięć lat temu, we wrześniu 2015 roku. Miało być coraz bezpieczniej na polskich drogach i ubywać odcinków, na których ryzyko powstania wypadku jest bardzo duże. Program miał wspierać realizację ograniczenia w 2020 roku rocznej liczby zabitych w wypadkach drogowych o 50%, do nie więcej niż 2000 i ograniczenie rocznej liczby ciężko rannych o 40%, do nie więcej niż 6900.

Koszt realizacji Programu na lata 2015-2023 oszacowano na ok. 7 mld 200 mln zł.

 

Ocena negatywna

Generalny Dyrektor Dróg Krajowych i Autostrad przez blisko pięć lat wydał na inwestycje związane z realizacją Programu jedynie ok. 540 mln zł (7,5% wymienionej kwoty). Kontrola NIK pokazała, że powodem były m.in.: źle przygotowany Program, nieprecyzyjne planowanie wydatków, opóźnienia na etapie przygotowania, a potem realizacji części inwestycji.

NIK ustaliła, że na starcie Programu zaplanowano 1085 zadań, a na jego półmetku zakończone były zaledwie 273, kosztem 380 mln zł, ale – uwaga! – z tego niemal 50% tej sumy (nieco ponad 188 mln zł) przeznaczono na inwestycje, które nie kwalifikowały się do Programu, ponieważ nie dotyczyły miejsc szczególnie niebezpiecznych.

W efekcie, choć i one poprawiły jakość infrastruktury drogowej i zwiększały bezpieczeństwo jej użytkowników, to niezmodernizowane pozostawały te odcinki, na których ryzyko wypadku było duże i bardzo duże – czytamy w raporcie.

 

 

Liczba wypadków bez związku z liczbą inwestycji w ramach PLMN

Program Likwidacji Miejsc Niebezpiecznych jest częścią Programu Budowy Dróg Krajowych, którego jednym z celów jest ograniczenie do 2023 roku liczby ofiar śmiertelnych wypadków o co najmniej 40%. Jednak ta liczba w 2019 roku nie tylko się nie zmniejszyła w porównaniu z 2015 rokiem, ale jeszcze wzrosła o 5%, a liczba wypadków spadła zaledwie o 1%. Te dane wciąż sytuują nas w czołówce państw europejskich, w których na skutek wypadków drogowych ginie najwięcej osób. To pokazuje, że dotychczasowa realizacja Programu nie przyniosła oczekiwanych rezultatów – zauważalnego zmniejszenia liczby odcinków dróg krajowych, na których ryzyko powstania wypadku drogowego jest duże lub bardzo duże.

 

 

Zebrane przez NIK dane pokazują brak zależności między poprawą bezpieczeństwa na wybranych drogach, a realizowanymi inwestycjami. Np., w województwie śląskim, mimo zakończenia w ramach Programu zaledwie 6 zadań liczba wypadków w 2019 roku w porównaniu z 2015 roku spadła aż o 906, a tymczasem w Zachodniopomorskiem, mimo 37 inwestycji tylko o 74, w województwie małopolskim zrealizowano 36 inwestycji, a wypadków było o 754 więcej, a w Wielkopolskiem o 1598 (!), choć tam zakończono 20 zadań. Podobnie jest z danymi dotyczącymi ofiar śmiertelnych. W ubiegłym roku, w Lubuskiem (6 inwestycji) i Małopolskiem (36) zanotowano o jedną ofiarę śmiertelną mniej niż w 2015 roku. Najmocniej spadła liczba ofiar śmiertelnych w woj. śląskim – o 57, mimo, że tam również zrealizowano zaledwie 6 zadań.

Przeprowadzona przez kontrolerów NIK szczegółowa analiza wyników klasyfikacji 20 odcinków dróg, na których w 2015 roku zakończono realizację inwestycji finansowanych z Programu, wykazała brak związku tych inwestycji ze zmianą klasy ryzyka – w przypadku 8 odcinków dróg klasa ryzyka wzrosła, w przypadku 6 zmalała, w 6 pozostała bez zmian.

 

Nierzetelny projekt

Jedną z przyczyn niewielkiej skuteczności Programu było, zdaniem NIK, nierzetelne przygotowanie w 2015 roku jego projektu. Minister Infrastruktury i Rozwoju m.in. nie zlecił przeprowadzenia badań dotyczących bezpieczeństwa ruchu drogowego i wpływu jaki na to bezpieczeństwo ma infrastruktura drogowa. Bazował on na informacjach i propozycjach przedstawianych przez Generalnego Dyrektora Dróg Krajowych i Autostrad. Kontrola NIK wykazała jednak, że GDDKiA przygotowując listę zadań w ramach PLMN umieścił na niej także takie, które się do niego nie kwalifikowały. Powinny dotyczyć odcinków dróg o najwyższych klasach ryzyka, tymczasem Generalny Dyrektor Dróg Krajowych i Autostrad podwyższył te klasy nie informując o tym Ministra Infrastruktury i Rozwoju – odcinkom dróg o niskim poziomie ryzyka (od A do C), na których miały być realizowane zadania z Programu, przypisał klasy ryzyka właściwe dla odcinków dróg o dużym poziomie ryzyka (D).

W efekcie, z Programu Likwidacji Miejsc Niebezpiecznych sfinansowano także inwestycje drogowe zlokalizowane w miejscach nie sklasyfikowanych jako niebezpieczne. Na 420 zadań zrealizowanych do września ubiegłego roku lub których realizacja jeszcze wtedy trwała – 43 dotyczyły odcinków dróg, na których ryzyko wypadku było bardzo małe, a 36 – małe.

 

 

Brak nadzoru, nierozliczone efekty

Mimo, że PLMN zakładał aktualizowanie listy inwestycji, które były nim objęte, minister odpowiedzialny za transport nie wprowadzał do tej listy żadnych zmian. W sumie, w latach 2016-2018, ze środków przeznaczonych na PLMN przebudowano 65 skrzyżowań, naprawiono lub wymieniono 31 km nawierzchni dróg, wybudowano, m.in.: 163 km chodników dla pieszych, 86 km ciągów pieszo – rowerowych, 20 km dróg rowerowych i 45 azyli dla pieszych.

Niestety, w oparciu o prowadzoną w GDDKiA dokumentację nie można było wyszczególnić zadań sfinansowanych ze środków tego Programu w 2015 i 2019 roku.

Monitoring skuteczności podejmowanych działań miały zapewnić w tych trzyletnich okresach kontrole i audyty bezpieczeństwa ruchu drogowego wraz z oceną wpływu poszczególnych inwestycji na to bezpieczeństwo. NIK ustaliła, że nadzór Generalnego Dyrektora DKiA nad takimi kontrolami nie był prawidłowy. Jego działania sprowadzały się tylko do pozyskania raportów z wybranych oddziałów GDDKiA, a nie do sprawdzenia czy wszystkie kontrole zostały przeprowadzone. Nieskuteczność nadzoru potwierdza m.in. to, że w oddziałach w Białymstoku, Gdańsku, Lublinie i Opolu w 2016 r., w oddziałach w Białymstoku, Gdańsku, Kielcach, Krakowie, Lublinie, Poznaniu, Szczecinie i w Warszawie w 2017 r. oraz w Warszawie w 2019 r. (stan na 30 września 2019 r.) nie przeprowadzono żadnej kontroli ogólnej bezpieczeństwa ruchu drogowego, mimo dyspozycji Generalnego Dyrektora DKiA.

Generalny Dyrektor DKiA nieefektywnie planował wydatki. Do 30 września 2019 roku wydał on ok. 540 mln zł (w tym: ok. 155 mln zł z Krajowego Funduszu Drogowego, ok. 379 mln zł z budżetu państwa i ok. 7 mln zł ze środków samorządowych). To zaledwie 45% łącznego limitu udostępnionego do jego dyspozycji z KFD (w wysokości 1 mld 200 mln zł).

 

Kontrola NIK pokazała, że błędy i zaniedbania, do których doszło podczas przygotowania Programu skutkowały m.in. niewielkim stopniem wykorzystania środków finansowych na realizację PLMN i brakiem wiedzy o efektach inwestycji, a co za tym idzie nie aktualizowaniem ich listy.

W efekcie kontroli, NIK złożyła m.in. zawiadomienie do Rzecznika Dyscypliny Finansów Publicznych. Zdaniem Izby, w gdańskim oddziale GDDKiA, w chwili zaciągania zobowiązania finansowego na realizację jednego z zadań, nie było na nie pokrycia w programie inwestycyjnym. Kolejne zawiadomienie będzie dotyczyło oddziału warszawskiego GDDKiA, w którym inwestycje realizowali wykonawcy wybrani z pominięciem przepisów ustawy Prawo Zamówień publicznych.

 

Roman Furciński, źródło: NIK

Zgłoś info!

Zauważyłeś utrudnienia na drogach?
Poinformuj nas sms-em lub mailem!

603 216 702 redakcja@radommoto.pl

Może Cię zainteresować:

  • Logo Jobsora

Kontakt