• Ster_Tiguana_Hybrid_1300x260px-1-
  • Ster_Tiguana_1300x260px-1-_-1-

Aktualności

Lexus z kamerami zamiast lusterek na naszych drogach?

Lexus z kamerami zamiast lusterek na naszych drogach?

23 listopada 2018

 

Auta marki Lexus z kamerami zamiast lusterek bocznych mogą się poruszać w Japonii. Producent rozważa wprowadzenie takiej technologii również poza Japonią. Niewykluczone, że takie samochody zawitają również na polskie drogi.

 

W Kraju Kwitnącej Wiśni, seryjnie produkowane lexusy z cyfrowymi kamerami nie są żadną nowością. Niedawno zadebiutował model tej marki – ES, wyposażony w takie rozwiązanie.

Yoshihiro Sawa, prezydent Lexus International, miał powiedzieć, że auta z kamerami zamiast lusterek moga trafić również na rynek Europy Wschodniej, a więc również do Polski.

Marka ocenia sytuację prawną i zapotrzebowanie na takie rozwiązanie.

 

 

Kamery lepsze od lusterek?

Chociaż Lexus ES faktycznie rozpoczął rewolucję, to pomysł stworzenia samochodu z kamerami zamiast lusterek nie jest niczym nowym. Od wielu lat na salonach samochodowych możemy oglądać koncepty pozbawione klasycznych lusterek bocznych na rzecz kamer.

Lexus już w 2003 roku prezentował koncept LF-S wyposażony właśnie w taką technologię. Zalety stosowania kamer zamiast lusterek dostrzegli również inni producenci, w tym Audi, BMW, Mercedes.

Zdaniem przedstawicieli marki lexus i zwolenników nowej technologii, zastąpienie klasycznych kamer lusterkami daje wiele korzyści. W systemie Lexus Digital Outer Mirrors System obraz tego co dzieje się za i obok samochodu jest wyświetlany we wnętrzu auta, za pomocą dwóch wyświetlaczy umieszczonych na słupkach bocznych. Na zewnątrz auta znajdują się jedynie kamery, które zajmują dużo mniejszy obszar niż klasyczne lusterka. Takie rozwiązanie zmniejsza opory powietrza i w efekcie także zużycie paliwa oraz szum w czasie szybszej jazdy, a także poprawia widoczność w okolicach słupków.

 

 

Kamery ograniczają martwą strefę i pozwalają na wyświetlanie dodatkowych informacji bezpośrednio na obrazie z kamer, np. linii pomocnych w czasie parkowania. Nie ma również zanieczyszczeń obrazu. Kamery są specjalnie osłonięte od deszczu i śniegu.

Technologia kosztuje. Układ LDOMS w najnowszej odsłonie modelu ES wymaga w Japonii dopłaty w wysokości 216 tys., czyli ok. 7 200 zł.

 

Europie czeka

Pierwszym krajem, który zezwolił na stosowanie kamer zamiast lusterek jest Japonia. Być może jednak auta wyposażone w tę nowatorską technologię być może zobaczymy również na naszych drogach. Największą przeszkodą na drodze do wprowadzenia tej nowatorskiej technologii w innych krajach są przepisy. W Europie, tak jak w wielu innych częściach świata prawo wymaga, aby samochody poruszające się po drogach były wyposażone w klasyczne lusterka. Analitycy spekulują, że to właśnie Unia Europejska będzie kolejnym obszarem, na którym wspomniane rozwiązanie znajdzie zastosowanie.

Na liście do zastąpienia kamerami klasycznych lusterek bocznych są również Stany Zjednoczone i Chiny.

 

Roman Furciński, źródło: Lexus

Zgłoś info!

Zauważyłeś utrudnienia na drogach?
Poinformuj nas sms-em lub mailem!

603 216 702 redakcja@radommoto.pl

Może Cię zainteresować:

  • Logo Jobsora

Kontakt