• Ster_Tiguana_Hybrid_1300x260px-1-
  • Ster_Tiguana_1300x260px-1-_-1-

Jazdy testowe

Dacia Lodgy

Dacia Lodgy

1 stycznia 2013

Dawno tyle się nie nagadałem i nasłuchałem jeżdżąc testowym samochodem. Ludzie na jego, a raczej jej widok otwierali oczy i buzie. Ja ich zniechęcałem, a oni swoje, że myślą o kupnie. A przecież to tylko Dacia… Dacia Lodgy. Pierwszy minivan Rumunów, wielki niczym Karpaty…

 

Parkuje Dacią pod sklepikiem, chce kupić coś do picia, podchodzi facet i ogląda, i się przymierza, ma wąsy, pyta się ile to kosztuje? Mówię, że 37 tys. zł w podstawie i ma kierownicę, nie ma klimatyzacji, kontroli trakcji ani radia. – A po co mnie ta elektronika?! Ważne, że samochód wielki, dzieciaki zawiozę do szkoły, a później towar na pakę i zarabiać! Im mniej cudów elektronicznych, tym samochód bardziej niezawodny – słyszę, próbuję o bezpieczeństwie, że są poduszki, że jest ABS w podstawie, ale plastiki nie przypominają niemieckich konstrukcji. – A czy coś trzeszczy, wali? – dopytuje facet. No nic nie trzeszczy, nic nie wali. – Porządnie Rumuni ją zrobili – przyznaję. – Panie, kto dziś z olejem pod sufitem, w takim ruchu pędzi na złamanie karku? Mnie potrzebny samochód wielki i tani, a ten taki jest! – mówi wąsacz. I ma rację.

 

Dacia Lodgy zaiste jest ogromna jak stodoła i pomieścisz w niej ponad 2 600 litrów czegoś, co chcesz przewieść. Siedzenia składasz, rozkładasz, a gdy dopłacisz producentowi to dostaniesz trzeci rząd. Wtedy 7 osób pojedzie na wycieczkę i nie ma mowy by ktokolwiek narzekał na brak miejsca. Moja Dacia była lepiej wyposażona, więc miała klimatyzację i regulowaną kierownicę. Miała duży wyświetlacz z mapą, łącze USB, tempomat, czujniki cofania, kontrole trakcji, a nawet bluetooth by odbierać telefon. Niestety, nie miała podświetlanych nocą przełączników co elektrycznie otwierają okna – ale to nic. Dacia jest intuicyjna, ergonomiczna i bardzo łatwa w obsłudze. Widać jednak, że producent chce zaoszczędzić gdzie można, by samochód był niedrogi i chyba się udało, bo ta pogoń za groszami jakoś nie razi. – A jak to się prowadzi? – pyta kolejny człowiek pod marketem – A nie miałem żadnych problemów z parkowaniem w zatłoczonym miejscu – odpowiadam. – A w drodze? – A w drodze to nawet ja otworzyłem oczy! Na równych asfaltach idzie jak po szynach i potrafi zakręcać – opowiadam. Zabrałem ją na boczne trakty gdzie dziur więcej, muld i nierówności także. Tam we wnętrzu, już nie jest tak cicho, ale nie mogę nazwać odgłosów hałasem. Ważne, że męczyłem ją, próbując ten wielki wóz wytrącić z równowagi. Nic z tego: radzi sobie świetnie. – No i widzi pan… – mówi do mnie kolejny napotkany człowiek – Dacię kupie po to, by służyła w domu, po to by zarobić tym samochód na coś szpanerskiego! A gdy do tego już dojdzie, to Lodgy może oddam pracownikowi – słyszę i zaiste to ma sens.

 

Ten pierwszy minivan Dacii, z technologią Renówki widoczną gołym okiem, jest jak by lekarstwem na kryzys, rozwiązaniem dla rodziny, która chce mieć „durzą rzecz na kołach”. Pozwalającą na przewiezienie większej połowy sklepu, receptą dla wielu firm, które nie chcą mieć typowych małych busików, ale coś więcej, coś bardziej praktycznego, osobowego, wygodnego i oszczędnego. Musze Wam powiedzieć, że nie często spotykam minivan, który średnio pali poniżej 5 litrów na trasie. W mieście o litr więcej. Tak pokazał komputer w mojej Dacii, a pod przednią maską miałem nowoczesnego 110 konnego diesla, którego 240 NM wyrywa wręcz do przodu Lodgy. W ofercie są inne silniki. Istotą wydaje się być jednak cena, przypominam: ta stodoła na kołach startuje za 37 tys. zł. Tylko za 37 tysięcy! Czy tak samochód będzie wyrywany z salonów Dacii? To możliwe. Ba, sam zacząłem drapać się po głowie, czy by nie zrobić konkurencji Karasiewiczowi (http://www.karasiewicz.pl/ to radomski dealer Dacii), któremu dziękuję za użyczenie do jazd testowych Lodgy… i samemu uruchomić salon tej marki. Bo jak patrzę na nowe modele firmy, co zaraz wjadą na rynek, i jak widzę, jak ludzie na to patrzą z apetytem… to może być sukces!

 

Bartek Olszewski

www.dacia.pl

Zgłoś info!

Zauważyłeś utrudnienia na drogach?
Poinformuj nas sms-em lub mailem!

603 216 702 redakcja@radommoto.pl

Może Cię zainteresować:

  • eg1

    Jeździliśmy elektrycznym Volkswagenem Golfem

    Cicha jazda, brak emisji do atmosfery szkodliwych substancji, niskie koszty eksploatacji, dobra...

    więcej...
  • Filmy")

    Szósty stopień lekkości: Mazda 6 (zdjęcia w "Galeria/Filmy")

    Bywa, że z rozwodu płyną same plusy! Nie tak dawno japońska Mazda pożegnała się z Fordem i ruszyła w...

    więcej...

Kontakt